nie a co to takiego prawa Mendla....
od 1951r nie było takiego okazu, jak by to było zależne od DNA czy RNA zimowieja to przez te wszystkie lata pojawił by się już taki okaz...
Prawdopodobne jest iż ten zimowiej się po prostu dostosował do Terenu, choć na mój gust nadzwyczaj szybko lub po prostu dwa podgatunki zimowieja został skrzyżowane i to jest najprostsze wytłumaczenie.
jak się powtórzy przez 2-3 okresy wegetacji i urosną następne takie to się będę martwił teraz to tylko wybryk natury;p
Hmm... zgodnie z tym, co pamiętam, to Enciak ma rację Za kolor płatków odpowiadają tutaj dwa geny, przy czym normalnie gen recesywny jest całkowicie pomijany, jeśli występuje w parze z dominującym. W niektórych przypadkach występuje jednak dominacja niezupełna (albo kodominacja) - czyli obydwa geny działają tworząc białka - i wtedy mamy na przykład kolor pośredni (bo mamy produkowane barwniki jednego i drugiego koloru).
Teraz rozumiesz?
_________________ Gdyby Bóg chciał ukarać człowieka spełniłby jego marzenia || Homo Ridiculus || Non Cogito Ergo Non Sum
Nie oszukiwałem! 0.o
rozumiem co wy mi tłumaczycie ale wy nie rozumiecie co tłumacze wam ja...
w przypadku ziemowitów bo o nich mowa
Allelem dominującym jest biały kwiat i biały owoc
Allelem Recesywnym natomiast jest Czerwony
Liście to tez inne Allele
A cała bajka polega na tym że ten który powstał jest zupełnie inny
NOWY GATUNEK
tyle że żeby go uznać cechy gatunkowe muszą się przenieść na kolejne pokolenia
Co jest mało prawdopodobne co nie zmienia faktu ze mieszając dwa pod gatunki ziemowieja w jednym miejscu powstał mi trzeci zupełnie inny
Nie jest to ani biały ani czerwony ani nawet biało-czerwony jak to zwykle bywa
Kwiat jest biały zachodzi w róż a owoc natomiast mocno fioletowy.
za jakieś dwa lata wam powiem czy to krzyżówka zimowieja czy tylko wybryk natury.
Zdecyduj się o jakiej roślinie piszesz bo używasz co najmniej dwóch nazw...
illius napisał/a:
w przypadku ziemowitów bo o nich mowa
illius napisał/a:
za jakieś dwa lata wam powiem czy to krzyżówka zimowieja czy tylko wybryk natury.
A tak przy okazji, to nie chcę gasić twojego zapału ale w zieleni miejskiej co roku tworzą nowy gatunek na rabatkach kwiatowych.
_________________ Nie będę wisiał ukrzyżowany.
Nie będę zdobił niczyich drzwi.
Pijak nie będzie ślinił mojej rany.
Nie będę Mesjaszem ani mi się śni.
"Para Wino"
Proszę, ja wręcz błagam, illius, używaj znaków interpunkcyjnych. Uwierz mi, bez nich wypowiedź traci sens. Kompletnie. Twoje posty zajmują mi dwa razy więcej czasu, nawet jeśli są krótkie
Poza tym, mówisz o tworzeniu nowych odmian. Odmian, nie gatunków. To bardzo duża różnica. A to, że takie się nie pojawiły od iluśtam lat... Z Twoich słów wynika, że wcześniej już były.
I raczej stawiam na kodominację właśnie. Bo same z siebie by nie powstały. Chyba, że to zmienność środowiskowa.
Ktoś tu stracił cierpliwość
Nie gaście zapału Illiusa do prac ogrodniczych - ktoś to musi robić, żeby w naszym mieście i powiecie było ładnie.
Owszem, mógłby się precyzyjniej wyrażać, jasne, że chodzi o odmiany, nie gatunki.
No i kompletnie nie rozumiem, czemu nie poprzesz swojej opowieści o kwiatkach ładnymi zdjęciami. Aparat można od kogoś pożyczyć, a umieszczenie zdjęć na forum to chyba pan pikuś...
Skoro się chwaliłeś, że masz już owoce, to myślałam, że i kwiaty, ale widocznie te Twoje roślinki najpierw owocują, potem kwitną - jak to zwykle, kiedy się sadzi BUJDĘ NA RESORACH.
A w ogóle to nie jest temat o kwiatkach, co powinieneś zauważyć. Bo niby co, mają nas te kwiatki zabić? Ale najpierw trzeba znać j. angielski, żeby się zorientować.
_________________ Nie będę wisiał ukrzyżowany.
Nie będę zdobił niczyich drzwi.
Pijak nie będzie ślinił mojej rany.
Nie będę Mesjaszem ani mi się śni.
"Para Wino"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach